Szalony lutowy czas? 0


Witajcie :)

Ostatnio jestem rozdarta między Śląskiem a Warszawą. Kilka razy w miesiącu jeżdżę to w jedną, to w drugą stronę i czasami wydaje mi się, że dworzec w Katowicach to mój drugi dom, z uwagi na to, że połączenia między Warszawą a Bielskiem uległy destrukcji w nowym rozkładzie jazdy do tego stopnia, że przesiadki są wręcz nieuniknione. Jest oczywiście plus tego wszystkiego – poznaje się ciekawych ludzi, którzy mają jeszcze ciekawsze życie :) Pomijając te momenty, kiedy o piątej rano wyglądam jak zombie z przymocnym makijażem i najczęściej przyklejona do szyby po prostu śpię, lub walczę usilnie z wifi w EIC ;)

zombie make up

źródło: disney // giphy.com

 

W ciągu ostatnich dwóch miesięcy poznałam więcej osób niż przez poprzednie 4. Nie mam pojęcia co jest tego powodem, ale domyślam się, że jako rasowa mątwa po prostu budzę się do życia po zimie. Ale zaraz, zima jeszcze trwa. W sumie to na dobre się zaczęła. To nie wiem, może mątwy się budzą w zimę ;)

 

źródło: giphy.com

źródło: giphy.com

Jak już ustaliliśmy po krótce mój ostatni wygląd, możemy przejść do ciekawszego tematu, jakim są oczywiście zdjęcia ;)

Były sesje walentynkowe, były rodzinne, były chrzty i sesje dziecięce. W sumie to całe spektrum. Nowy rok zaczął się w dechę, tylko mi coś kręgosłup strzela xD Ale nie bójcie się, będę działać w fotografii nawet nie mając oczu, taki przypadek. Nie do wyleczenia xD

źródło: giphy.com

źródło: giphy.com

Żeby nie było zbyt cukrowo powiem, że NIESTETY nadal zdarzają się Kobiety które ulegają przemocy psychicznej w domu/we własnym środowisku. Wkurwia mnie to niemożebnie bo myślałam, że świat zmierza jednak w dobrym kierunku. Jedni powiedzą, że zawsze będą ludzie, którzy żerują psychicznie na innych, ale mnie to chyba nigdy nie przestanie bulwersować. Bo KAŻDA Kobieta jest piękna i ma prawo się taka czuć. Bo żadna Kobieta (ani Mężczyzna) nie zasługuje na to, by osoba którą kocha mówiła jej jakieś wyssane z palca dyrdymały które mają na celu tylko i wyłącznie destrukcję samopoczucia, samooceny i ogólnego postrzegania siebie. I wiecie, to nie jest jeden czy dwa przypadki na dziesięć. Jest ich jeszcze więcej.

Czuję dużą satysfakcję, kiedy widzę, jak dzięki zdjęciom powraca błysk w oczach, jak iskierka która gasła znowu jaśnieje. Czuję też wtedy jeszcze większą złość, że TAKIE Kobiety są maltretowane psychicznie. Sama to przeżyłam i wiem ile energii potrzeba aby przestać uważać siebie za grubą mimo, że jest się odpowiedniej wagi, ile słów innych ludzi potrzeba, aby przestać się nienawidzieć. Wystarczy kilka lat bycia z kimś, kto nas rujnuje, aby potem nie móc patrzeć na siebie obiektywnie.

Ten temat mnie tak bulwersuje i jest mi tak bliski, że chyba nadawałoby się to na osobny reportaż. Maltretowanie psychiczne lub jak kto woli przemoc psychiczna w naszym kraju jest tematem tabu, choć nie powinno tak być. Podobnie jest z łamaniem praw Kobiet na porodówkach, ale o tym najlepiej poczytać na fejsie (#lepszy poród).

Zapewniam Was, że daleko mi do feministki; powyższe słowa dotyczą także drugiej strony. Przemoc psychiczna dotyczy obu płci, ja po prostu częściej fotografuję kobiety, stąd wpis o nich właśnie.

Dziewczyny (i chłopaki :P) głowa do góry. Kompleksy (jak ja nie lubię tego słowa) są do wykorzenienia. Prędzej czy później, ale jest to możliwe. Wystarczy podjąć walkę i na nowo zacząć kochać siebie.

A teraz jak na zimową mątwę przystało, idę sobie. Obrabiać zdjęcia, o. W chwili pisania posta była 23:16, czyli jeszcze nie Walentynki, ale i tak Wam życzę Najpiękniejszych Walentynek w życiu.
Równo rok temu podczas mojej sesji pewien Pan oświadczył się pewnej Pani. Ona była zachwycona i wzruszona. Wszystko mam na zdjęciach ;)

Święto Miłości, więc kochajmy Panów, którzy dbają o nasze Serca, a tych którzy je krzywdzą wypieprzmy z domu. No. :)

Żeby było inaczej, wstawiam Wam walentynkowego naleśnika.

źródło: giphy.com

źródło: giphy.com

I piosenkę dziewczyny, którą ostatnio ubóstwiam muzycznie :D

Ahoy!
Alicja

554 Total Views 2 Views Today